poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Powrót

Nie było mnie od trzech miesięcy, powiem szczerze, że nie spodziewałam się, że aż tyle osób będzie chciało kolejnych postów !
Jestem bardzo mile zaskoczona, a jednocześnie smutno mi, że was zawiodłam :(
Przepraszam !
Obiecuję poprawę, posty będą dodawane w miarę możliwości, ale proszę dajcie mi jeszcze troszkę czasu, bo aktualnie mam go bardzo mało.

O Michaelu jednak nigdy nie zapomniałam, codziennie w moim pokoju rozbrzmiewały dźwięki Smooth Criminal, Billie Jean, Man in the Mirror, We are the World, Hollywood Tonight i wielu, wielu innych, cudownych i ogromnie poruszających piosenek :) Wiedzcie, że nasz wspólny idol- Michael Jackson nigdy nie zniknął z mojej głowy i serca.

Na prawdę cieszę się, że blog nadal jest odwiedzany (dobiło prawie 5800 wyświetleń !) a stali czytelnicy wciąż czekali na nowe posty i na mój powrót. Jeszcze raz pięknie wam dziękuję i postaram się nadrobić nieobecność. Może zmienię szatę graficzną bloga, a na pewno dodam posty- dokładniejsze i lepiej napisane od poprzednich :)

"Jes­tem od­da­ny mo­jej sztu­ce. Wierzę, że sztu­ka ja­ko całość za swój cel ma zjed­nocze­nie te­go, co ma­terial­ne i co ducho­we, te­go, co ludzkie i co ducho­we. I wierzę, że jest to praw­dzi­wy powód is­tnienia sztu­ki i te­go, co ro­bię. Czuję się szczęśli­wy, że jes­tem in­stru­men­tem, przez który przepływa muzyka. " (Michael Jackson)
"Wiesz, wszedzie do oko­la na scianach mo­jego po­koju wisza ob­razki Piot­ru­sia Pa­na. Przeczy­talem wszys­tko co na­pisal Bar­rie. I cal­ko­wicie iden­ty­fiku­je sie z Piot­ru­siem Pa­nem, za­gubionym chlop­cem z nibylandii."(Michael Jackson)
"Pa­miętaj­cie, nieważne, ile ra­zy przyj­dzie wam wy­kony­wać daną rzecz – róbcie ją dotąd, dopóki nie zos­ta­nie dob­rze zro­biona. Wie­rzcie w siebie, nieza­leżnie od te­go, ile ne­gatyw­nej ener­gii spro­wadza was w dół. Od­rzućcie ją i pa­miętaj­cie – będziecie tyl­ko tym, kim chce­cie być. A naj­ważniej­sze, po stok­roć naj­ważniej­sze, to skrom­ność. Może swo­jemu ta­len­to­wi zaw­dzięczać będziecie siłę czy władzę nad ludźmi, ale nig­dy nie daj­cie się po­nieść pysze ani du­mie. To zgu­ba ludzkości..."(Michael Jackson)


sobota, 29 grudnia 2012

Świątecznie

Przepraszam, że dopiero teraz piszę tego posta, ale to wynika z braku czasu, niestety obecnie mam go bardzo mało, dlatego notki dodawane są w dużych odstępach czasowych, mam nadzieję, że za niedługo to poprawię. Dziękuję wszystkim, którzy nadal zaglądają na bloga, pamiętam o was :)

Michael Jackson był Świadkiem Jehowy i dlatego przez bardzo długi czas nie obchodził żadnych świąt, nawet świąt Bożego Narodzenia.
Pierwszy raz Elizabeth Taylor zorganizowała je dla niego w Neverlandzie. Sam wspominając to mówił w jednym z wywiadów, że po skończeniu oglądania prezentów poszedł do łazienki i płakał, bo zrobił coś wbrew zasadom religii, na której był wychowywany, z jednej strony się cieszył, a z drugiej żałował. Jednak od tego czasu co roku obchodził święta Bożego Narodzenia razem z najbliższymi przyjaciółmi.




Pierwsze święta Michaela
Tu razem z Princem i Paris oraz rodziną Omera 


A wszystkim wam życzę Szczęśliwego Nowego Roku i aby wszystkie postanowienia noworoczne się wam spełniły :) !

sobota, 15 grudnia 2012

Kilka ciekawostek

W czasie wielkich sukcesów Jackson 5 mały Mikey powiedział do dziennikarza ze smutkiem w głosie:
-"Nie mamy żadnych złotych płyt..."
Reporter spojrzał na niego z niedowierzaniem, a Mike wybuchnął śmiechem: -"Bo wszystkie są platynowe!"







W grudniu 1968 roku Berry Gordy robił świąteczne przyjęcie w swej posiadłości w Detroit. Na przyjęcie zaproszono m.in.J5, Dianę Ross, Smokey'go Robinsona, The Temptations.
Kiedy Joseph podziwiał wystrój domu Gordy'ego, ten pokazał mu swój portret, na którym ucharakteryzowano go na Napoleona Bonaparte. Oczywiście Joseph był w szoku. Wtedy do pokoju wpadł mały Michael i z rozbrajającą szczerością w głosie spytał: "Hej! Co to za głupio wyglądający facet na tym obrazie?" ))))))))
Nie chcę wiedzieć jak poczuł się wtedy Berry 



Mały Mikey często odwiedzał dziadków ze strony matki. Babcia Michaela miała piękną kolekcję porcelanowych figurek z całego świata. Wiecie co robił Michael oglądając te figurki? Oczywiście, że zamiast trzymać je ostrożnie w dłoniach... podrzucał je do góry i łapał w powietrzu:-) Czasami mu się to nie udawało i dostawał klapsa.





 
 Kiedyś Jackson 5 udzielali wywiadu, a reporter spytał ich co sądzą o ruchu "Black Power". Wtedy do akcji wkroczył stale towarzyszący im człowiek z Motown i powiedział, że zespół jest „produktem komercjalnym” i nie interesuje się polityką. Wtedy Michael mrugnął porozumiewawczo do braci, którzy natychmiast załapali, o co chodzi. Pod koniec wywiadu wszyscy zrobili gest pozdrowienia...”Black Power”))
Facet z Motown był zszokowany!




 Podczas tras koncertowych Jackson 5 Michael przebywając w hotelach specjalnie zamawiał przez telefon te dania, których nie było w karcie:-)
-"Proszę zieloną kapustę, chleb kukurydziany i czarną fasolę. Przyślijcie to zaraz." Potem odkładał słuchawkę i śmiał się. Gdy nikt się nie zjawiał dzwonił jeszcze raz. -"Czekam na moją zieloną kapustę..."



Kiedyś jakaś fanka w obecności ludzi spytała nastoletniego Michaela czy chodzi do ubikacji. Michael był tak zakłopotany, że nie wiedział co powiedzieć.
 (to już kiedyś słyszałam, zdaje się, że Michael o tym wspomniał w  jakimś wywiadzie).

Podczas trasy „Victory”, kiedy Michael wychodził z toalety jeden z fanów zapytał go... z której ubikacji korzystał

Wiosną 197 7 roku Michael zgodził się udzielić wywiadu nowojorskiemu dziennikarzowi "Daily News", Bobowi Weinerowi. Spotkanie odbyło się w mieszkaniu Weinera, gdzie Michael szybko poczuł się swobodnie. Oglądał książki, zdjęcia i albumy. W pewnej chwili wydał z siebie krzyk przerażenia. Okazało się, że zobaczył kalendarz, na którym opublikowano zdjęcie nagiej Jackie Onassis, opalającej się przed własną willą
Michael był wstrząśnięty tym widokiem:-"Och, dlaczego pozowała do takich zdjęć?" -spytał. Kiedy Weiner powiedział mu, że zdjęcie zrobiono bez wiedzy Jackie. Michael odetchnął z ulgą

 
Podczas trasy „Victory” Michael lubił robić żarty ludziom z ekipy. Dzwonił do jakiegoś muzyka, udawał dziewczynę i szeptał zmysłowym głosem: -„Widziałam cię dzisiaj w zespole, uważam że jesteś bardzo fajny, Chciałabym się z tobą spotkać.” Potem umawiał się na randkę w miejscu, które było widoczne z okna jego pokoju. Przez lornetkę obserwował miny swojej ofiary na próżno czekającej na pojawienie się tajemniczej wielbicielki.
Jeden z nabranych przez Michaela wspominał: „Człowiek stał na widoku czekając na nadejście pięknej dziewczyny, a Michael w pokoju na górze zrywał boki ze śmiechu. Później zwoływał wszystkich do swojego pokoju i słuchali nagranej na taśmie rozmowy z „dziewczyną”, a on siedział i śmiał się do rozpuku”


Czy wiecie, że to Michael wymyślił sposób w jaki ma być filmowany na wideoklipie „We Are The World”. Chodzi o ujęcie, w którym pokazują go od skarpetek w górę.
Michael powiedział: -„Ludzie od razu będą wiedzieli, że to ja jak tylko zobaczą moje skarpetki. Spróbujcie pokazać im ujęcie skarpetek Bruce’a Springsteena i zobaczcie, czy ktokolwiek będzie wiedział do kogo należą”

niedziela, 9 grudnia 2012

30 lat THRILLERA

Przepraszam, ale nie mogłam wcześniej napisac tego posta... z opóźnieniem, ale jest :) !

thriller michael jackson

Najsłynniejsza płyta Michaela Jacksona !

Album, który na zawsze odmienił rynek muzyki pop,
Do dzisiaj sprzedał się w ok. 110 mln egzemplarzy, stając się najlepiej sprzedawanym albumem wszech czasów. 

Dzień 30 listopada 1982 roku na zawsze zostanie zapamiętany!

thriller michael jackson

– Gdy zacząłem planować przedsięwzięcia na większą skalę, wytwórnia płytowa drastycznie ograniczyła budżet na moje wydatki. Prace nad dwoma teledyskami – "Thrillerem" i "Beat It" – zostały w rezultacie sfinansowane z mojej kieszeni. Nie miałem najmniejszej ochoty spierać się z kimkolwiek o pieniądze. Może to i lepiej – filmy te są dzisiaj moją własnością" – podkreślał piosenkarz w swoich wspomnieniach.


thriller michael jackson
Michael Jackson podczas pracy nad albumem współpracował z producentem Quincym Jonesem 
thriller michael jackson
Podczas nagrywania teledysku do piosenki "Thriller" artysta współpracował z Johnem Landisem.

Filmiki zza kulis :


charakteryzacja 
wygłupy z Landisem
próby

A tu 25-lecie "Thrillera":


Genialny album, genialny teledysk, genialne piosenki... GENIALNY ARTYSTA - Michael Jackson
nic więcej chyba nie muszę tu dodawac, 
Thriller na zawsze zostanie w naszej pamięci, nigdy nie zejdzie na boczny tor, wyznacza ideał i unikatowośc najlepszego albumu świata. 
Na zawsze pozostanie niepokonany i upamiętniający niezwykły geniusz Michaela Jacksona- Króla Popu.
thriller michael jackson

sobota, 24 listopada 2012

Imitatorzy Michaela

Michael był inspiracją dla milionów ludzi na całym świecie, jego biała rękawiczka, szpiegowski kapelusz, cekinowe skarpety i mokasyny na zawsze stały się jego znakiem rozpoznawczym. Imponował piękną i wyjątkową barwą głosu, stworzył swój własny taniec- moonwalk, był zarówno wyśmienitym wokalistą jak i genialnym tancerzem, co zdarza się bardzo rzadko.
Może właśnie dlatego jest tak wielu ludzi, którzy poświęcają lata na treningi, aby chodź w małym stopniu dorównać Królowi Popu. Dzięki tym osobom dziedzictwo Michaela przetrwa, a on tego właśnie pragnął, aby wszystko co stworzył nigdy nie popadło w niepamięć.






Taniec:
Zacznę od Krzysztofa Kozaka, który wygrał program "Got to Dance". Ten człowiek pokonał nie tylko innych znakomitych tancerzy, ale i własną chorobę - stwardnienie rozsiane.
Za to ten chłopak nie słyszy, ale jak to kiedyś powiedział: "odbiera muzykę sercem" Czy to nie tak jak mówił Michael ? (Przepraszam, ale jakość tego nagrania jest bardzo słaba, a lepszego filmiku.nie mogłam znaleźć).

Tu chłopiec śpiewający najpierw "We Are The World" - słabo mu to poszło:) ale potem zatańczył Billie Jean i wyszło mu to pięknie.

Ma chłopak talent, sami zobaczcie :

Tu jakiś chłopak również tańczy, ale po co mu ten pan z miotłą to nie mam pojęcia :)
A ten kolega jest genialny !
To uwielbiam :)
"Smooth Criminal" w wykonaniu małego artysty:
Kolejny młody człowiek:
I tak już na koniec chłopiec (4lata) może taniec nie wyszedł mu najlepiej, ale i tak był uroczy :)

Głos:
Marcus Joseph Williams:


Jean Walker:
Jeffrey Perez:

 
Tu jakiś nieznajomy chłopak: