Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niesprawiedliwość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niesprawiedliwość. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 października 2012

Oskarżenia o molestowanie

Michael Jackson z dziećmi

Zastanówmy się:
Dlaczego oskarżono człowieka, który rozdał ogromne ilości pieniędzy na cele charytatywne?
Dlaczego oskarżono człowieka, który sam utożsamiał się z dziećmi i w głebi duszy nim był?
Dlaczego oskarżono człowieka, który wybudował cudowny dom, niemal magiczną krainę, aby dzielić się z chorymi i biednymi dziećmi oraz ich rodzinami?
Dlaczego oskarżono człowieka, który płakał nad losem chorych dzieci, który nie mógł znieść patrzenia na ich cierpienie?
Dlaczego oskarżono człowieka, który pragnął dawać tylko radość i uśmiech?
Dlaczego oskarżono człowieka, który napisał takie piosenki jak The Lost Children czy Heal The World?
Dlaczego oskarżono człowieka, tak kruchego, delikatnego i wrażliwego, który swoją muzyką chciał zmienić świat?
Wreszcie, dlaczego oskarżono Michaela Jacksona?

Jak nie wiadomo dlaczego, to musi chodzić o pieniądze. W tym wypadku jednak wiadomo, że chodziło,  o nic więcej tylko o kasę.

Kiedyś Michael powiedział tak do swojej matki Katherine:
"Mamo, dlaczego oskarżają mnie o coś, co kocham najbardziej. Prędzej podciął bym sobie żyły niż skrzywdził dziecko".

Pierwszy raz Michael został oskarżony o dokonanie czynów lubieżnych na dziecku w roku 1993 przez Jordana Chandlera, syna dentysty.
Jordan Chandler i Michael
Mike będący wtedy w trasie Dangerous sam nie chciał pójść na ugodę, bo wiedział, że jest niewinny, ale proces mógł się przedłużyć do kilku lat, a to przerwałoby jego karierę. Więc zapłacił rodzinie Chandler, ok. 20mln dolarów. Zastanówmy się czy rodzic, który dowiaduje się, że ktoś skrzywdził jego dziecko woli, aby oprawca poszedł do więzienia, czy tak jak Chandlerowie idzie na ugodę i przyjmuje pieniądze. Michael sam podejrzewał, że do oskarżenia go przez tą rodzinę mogło przyczynić się to, że nie pomógł ojcu Jordana w nakręceniu filmu i ten postanowił się na nim zemścić.

Oprah: Czy proces go (Michaela) zmienił?
Katherine: O tak.
O: Powiedz mi, jak.
K: Ponieważ on ufał ludziom. Jego problem polegał na tym, że ufał za bardzo. A po procesie nie ufał już nikomu.
O: Naprawdę?
K: Zawsze mówił "Mamo, nie ufam nikomu. Jedyna osoba, której ufam, to ty."

Michael głęboko to przeżył, nie mógł znieść, że Neverland został zbrukany przeszukiwaniami policji.
Mówił, że już nie czuje się w swoim domu tak dobrze jak kiedyś.
policja w Neverland
Ale niestety koszmar się nie skończył. Michaela oskarżono po raz kolejny. Tym razem postanowił to wygrać i nie zgodził się na ugodę. Oskarżycielami  była rodzina Arvizo, 18 grudnia 2003 Michael został postawiony przed sądem z siedmioma zarzutami molestowania dziecka i dwoma zarzutami podawania alkoholu w celu popełnienia tego przestępstwa, wszystkie odnoszące się do tego samego chłopca, mającego mniej niż 14 lat- Gavina Arviso.
Michael molestowanie
Podczas procesu w 2005r. wydało się jak matka Gavina sfabrykowała wszystkie dowody. Co więcej pouczyła Gavina i jego brata, który również przebywał wtedy na ranczu co mają mówić, ale ci plątali się w zeznaniach i zaprzeczali jeden drugiemu. Michael został uniewinniony pod koniec 2005r.
Michael tak wiele dał Gavinowi, sam chłopiec twierdził, że to dzięki przyjaźni z Królem Popu wyzdrowiał. Co powiedział w programie będącym odpowiedziom na reportaż Bashira. Był chory na raka, lekarze nie dawali mu żadnych szans, a mimo to przebywając w Neverland, ciesząc się chwilami życia, nagle cudownie wyzdrowiał. Michael wspierał też finansowo ich rodzinę, sprezentował nawet ich ojcu auto, a ich matce fundował SPA, drogie restauracje, zapewnił im również obsługę w Neverland. Ale widocznie dla nich było to za mało, chcieli więcej. Dlatego wytoczyli proces Michaelowi.

Po tych oskarżeniach brukowce nadały Michaelowi okropne przezwisko Wacko Jacko. Fani nie powinni nigdy używać tego przezwiska, zresztą inni ludzie też.

Kilka fragmentów z książki "Mój przyjaciel Michael" http://mj-everforever.blogspot.com/2012/09/moj-przyjaciel-michael.html dotyczących Arvizów:
  • "W Neverlandzie Arvizowie udzielili wywiadu do programu, nad którym pracowaliśmy. Przed kamerą stanowczo powiedzieli, że Michael nigdy nie zachowywał się nieodpowiednio. Chłopcy opowiadali, że kiedy nocowali w jego łóżku, on spał na podłodze"
  • " Jednak mimo naszych szczerych chęci Arvizowie nam tego nie ułatwiali, byli niegrzeczni i nikogo nie szanowali. Dzieci jeździły wózkami golfowymi po całej posiadłości, nieraz zdarzyło się, że coś zniszczyły."
  • " Zachowanie matki Gavina, Janet było wręcz skandaliczne. Albo żądała, by ją gdzieś wozić, albo całe dnie przesiadywała zamknięta w swoim pokoju, wydając polecenia obsłudze."
  • " Michael niedawno sprezentował Gavinowi laptopa. Kiedy weszliśmy do pokoju, powitał nas widok trzynastolatka pożerającego wzrokiem internetową stronę erotyczną[...]- Frank oni nie powinni tego robić nie chcę, żeby to się na mnie zemściło. I wyszedł z pokoju"
  • Pewnego razu chłopcy błagali wręcz Michaela, żeby pozwolił im spać u siebie. Nie chciał im na to pozwolić, bo właśnie to było tematem tabu w programie Bashira, jednak nie potrafił odmówić dziecku. Ich matka wręcz pchała dzieci ku Michaelowi, a ten jak zawsze uległ co potem miało swoje konsekwencje. Ta oskarżyła potem Michaela, że sam zachęcał dzieci do spania u niego, a ona o niczym nie miała pojęcia.
Michael nigdy nie był zły na dzieci, które go oskarżyły, powiedział:" Te niewinne dzieci cierpią przez swoich rodziców".

Michael był za dobry i za ufny dlatego ludzie to wykorzystali, nie obchodziło ich, że ranią człowieka, który zrobił tak wiele dobrego, chcieli tylko się na nim wzbogacić. I to było w tym wszystkim najsmutniejsze, że dusza Michaela cierpiała, a on na zawsze się zmienił.
Michael z dziećmi


piątek, 19 października 2012

Zespół i utrata dzieciństwa

Czyż to zdjęcie nie jest świetne?
 Więc zacznijmy od początku...
Michael urodził się jako siódme z dziewięciorga dzieci Katherine i Josepha Jackson, w Gary w stanie Indiana. Nie należeli do bogatych ludzi, ojciec pracował w stalowni, a mama głównie zajmowała się domem i dziećmi. Wszystko zmieniło się, gdy Jermaine, Marlon, Jackie, Tito i oczywiście Michael wstąpili do The Jackson 5 (W chórkach często występowały Janet i La Toya). Rodzice zauważyli, że Michael ma talent, gdy mając ponad rok, tańczył w łazience do rytmu pralki.
The Jackson 5
The Jackson
Menagerem został ich ojciec i to on dbał o przygotowania i występy zespołu. Grupa występowała najpierw w klubach ze striptizem, co źle wpływało na chłopców, a w szczególności na Michaela, który źle wspomina tamten okres czasu. Za wcześnie dowiedział się o sprawach związanych z życiem dorosłych co odbiło się na jego przyszłości. Również ciężkie do zniesienia dla niego było to, że ojciec cały ich czas wypełniał próbami i nagraniami, chłopcy nie mogli się bawić, Mike najczęściej wspominał o tym jak siadał przy oknie w wytwórni, dla której wówczas pracowali (Motown) i płakał widząc bawiące się dzieci, chciał pójść i pobawić się z nimi, ale nie mógł. Ojciec za złe zaśpiewanie, lub za pomylenie kroków bił chłopców, którzy występując potem na scenie musieli zrobić wszystko idealnie, MJ mówił, że to było ciężkie do zniesienia. Jednocześnie wiele razy powtarzał, że to dzięki ojcu zaszedł tak daleko, bo to on nauczył go profesjonalizmu. Jednak zawsze ojciec był mu bardzo daleki, mawiał, że chciałby go lepiej poznać, nie wiem czy zauważyliście, ale Michael na swojego ojca nie mówi tato tylko Joe, bo tak właśnie kazał się do siebie zwracać.
Ale tak na dobrą sprawę to właśnie Michael był największą duszą zespołu, to jego taniec i obycie ze sceną (jakby tańczył i śpiewał od urodzenia) przyciągały tłumy fanów. Po nagraniu "I Want You Back" grupa stała się sławna na cały świat, nagrali płyty, nowe single i jeździli w trasy. Podczas tras zatrzymywali się w hotelach. Michael kiedyś opowiadał, że jego bracia po koncertach zapraszali fanki do pokoju, a on ukryty pod łóżkiem, lub udający, że śpi widział i słyszał wszystko co się tam wyprawiało, za szybko dowiedział się czym jest seks.
Wytwórnia Motown zyskała bardzo dużo na The Jackson 5, ale grupie nie podobało się wiele rzeczy z nią związanych, dlatego postanowili odejść. Niestety Jermaine ożenił się z córką prezesa Motown i nie mógł zrezygnować. Dlatego jego miejsce zajął Randy, a zespół zmienił nazwę na The Jackson.
The Jackson 5

Fragment wywiadu z ojcem Michaela, w którym ten przyznaje się do bicia dzieci i ujawnia co nim kierowało:  
OPRAH: Czy myślisz, że on (Michael) się ciebie bał?
JOSEPH: Nie sądzę, że się mnie bał. To czego się bał, to że zrobi coś źle i że go za to ukarzę, ale nie biłem go. Nigdy nie biłem Michaela, tak jak media próbowały to pokazać. To nigdy nie miało miejsca, ale...
OPRAH: Powiedział mi - wiesz, w tym wywiadzie, który z nim robiłam w 1993 roku - powiedział mi, że go biłeś.
JOSEPH: Cóż, cieszę się, że był wychowany w taki sposób, że lubiono go na całym świecie. Mógł skończyć jak inne dzieciaki z Gary, albo martwy albo jako narkoman w więzieniu czy coś.
OPRAH: Więc ustalmy tę jedną rzecz. Byłam wychowana... - byłam bita jako dziecko, bo taka była kultura. W taki sposób byliśmy wychowywani, więc czy to też był sposób, w jaki ty wychowywałeś swoje dzieci?
JOSEPH: Biciem czy dawaniem lania(**)?
KATHERINE: To to samo.
OPRAH: To jest jedno i to samo, jeśli kończy się tym, że masz pręgi na plecach.
JOSEPH: To nie brzmi dobrze, kiedy mówisz "bicie"(**).
OPRAH: Rozumiem. Masz problem ze słowem "bić"(**), tak?
JOSEPH: Przyznam ci rację, jeśli użyjemy słowa "dawać lanie"(**).
OPRAH: Jeśli użyjemy słowa "dawać lanie"(**).
JOSEPH: Tak.
OPRAH: Więc jakich środków używałeś, aby zdyscyplinować swoje dzieci?
KATHERINE: Równie dobrze możesz się przyznać. To był sposób, w jaki czarni ludzie wychowywali swoje dzieci.
OPRAH: Tak. Tylko was pytam. Ty możesz mi odpowiedzieć, prawda? Czy używał czy nie...
KATHERINE: Używał pasa. Tak.
OPRAH: Używał pasa. Aha.
KATHERINE: Tak było. Używał pasa.
OPRAH: Pozwól, że cię zapytam. Wiedząc to, co wiesz dzisiaj, czy postąpiłbyś inaczej? Czy myślisz, że byłbyś innym ojcem?
JOSEPH: Karałem ich, używając paska czy czegoś, gdy zrobiły coś źle. Trzymałem ich z dala od kłopotów i z dala od więzienia. Moje dzieci nigdy nie były w więzieniu. Dziewięcioro dzieci nigdy nie było w więzieniu.
OPRAH: To dobrze. Halo. To dobrze.
JOSEPH: I to jest wspaniałe.
OPRAH: Czy żałujesz tego lania pasem swoich dzieci?
JOSEPH: Nie, nie żałuję.
OPRAH: Nie żałujesz tego.
JOSEPH: Nie, ponieważ to utrzymało je z dala od więzienia, i dobrze je wychowałem, i to były dobre dzieciaki na całej linii.