Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mój przyjaciel Michael. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mój przyjaciel Michael. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 września 2012

"Mój przyjaciel Michael"

Natrafiłam jakiś miesiąc temu na książkę napisaną przez Franka Cascio "Mój przyjaciel Michael", pierwszą moją myślą było : ,,muszę ją mieć" i tak tydzień po tym odebrałam przesyłkę książki.
Mój przyjaciel michael

Jak zaczęłam czytać pierwsze strony, tak nie mogłam się oderwać. Jest to piękna opowieść o przyjaźni pomiędzy Michaelem Jacksonem, a autorem tej książki-  Frankiem Cascio trwającej 25lat. Frank poznał Michaela mając zaledwie 5lat, zaś Mike (27lat) był już u szczytu kariery, a jego ostatni album Thiller bił rekordy sprzedaży. W tej książce zamieszczono wiele historii, które nikomu nie były znane, autor rozprawia się ze wszystkimi plotkami, kłamstwami i oskarżeniami dotyczącymi Króla Pop-u. Ujawnia wiele radosnych jak i bolesnych chwil z życia Jacksona.

Tata Franka pracował w  Helmsley Palace na Manhatanie- pięciogwiazdkowym hotelu, w którym zatrzymał się Michael. Zadowolony z otaczającej go obsługi, dowiedział się, że za dotrzymaniem mu wszelkich wygód i spełnianiu jego kaprysów stoi jeden człowiek -Dominic Cascio. Chcąc mu osobiście za wszystko podziękować umówił się z nim na spotkanie, na które Dominic wziął swego najstarszego syna- Franka. I tak właśnie narodziła się przyjaźń rodziny Cascio z Królem Pop-u (Michael często nazywał ich swoją drugą rodziną). Od tamtego czasu Mike często odwiedzał ich w domu, zazwyczaj bardzo późno w nocy wracając z koncertów lub nagrań. W późniejszym okresie spędzali razem święta, albo w ich domu, albo w Nevarlandzie. Traktowali Michaela jak rodowitego członka rodziny, nigdy nie był dla nich  supergwiazdorem, tylko po prostu krewnym. Bardzo chronili jego prywatność, nikomu nie rozpowiadali o swojej przyjaźni z Królem Pop-u, może właśnie dlatego to z nimi Michael stworzył bardzo silne więzy (Może nawet większe niż ze swoją rodziną).

Frank najpierw uczestniczył w życiu Michaela jako jego dobry przyjaciel ,m.in. jeździł z nim po świecie w czasie trasy Dangerous wraz ze swoim bratem Eddiem, pomagając mu przetrwać fałszywe oskarżenia o molestowanie, wytoczone ze strony rodziny, której tak wiele dał, wspierał ich finansowo, pozwalał przebywać na ranczu. Potem pracował dla niego jako asystent i  menager.

Zachęcam was do przeczytania tej wspaniałej książki, o ile oczywiście chcecie dowiedzieć się wielu nowych rzeczy na temat Michaela i jego życia, owianego mgłą przez dziennikarzy, fałszywe plotki i kłamstwa.

Mi samej pod koniec tej książki łza napłynęła do oka, sama nie wiem czy dlatego, że skończyłam ją czytać, czy dlatego, że zrobiło mi się smutno, gdy przeczytałam o śmierci Michaela i o bólu, który odczuł Frank po stracie najlepszego przyjaciela. Gdy jest mi smutno czytam o przygodach, które Applehead ( jeśli sięgniecie po tą książkę to dowiecie się czemu tak nazwałam Michaela ;p ) i Frank razem przeżyli i o tych wszystkich psikusach, które razem wyrządzili.