[...]
O: Pamiętam, gdy przeprowadzałam z nim wywiad w 1993 roku, gdy robiłam "Dookoła świata z Michaelem Jacksonem - na żywo" i byłam bardzo zestresowana. Jedyna rzecz, co do której się nie zgadzaliśmy to to, że on nie chciał, abym pokazała w programie jego zdjęcia z czasu, gdy był nastolatkiem.
K: Ponieważ zaczął się zmieniać.
O: Zaczął się zmieniać i powiedział, że nie lubi siebie...
K: ...w młodzieńczym wieku...
O: ...w młodzieńczym wieku. Wydawało mu się, że jest... "Bo nie chcę pokazywać tego, bo...", mówię "Dlaczego? Musisz pokazać te zdjęcia", a on powiedział "Bo jestem obrzydliwy". Uważał, że jest brzydki.
K: Tak. Było mi go bardzo żal, gdy przechodził tę zmianę.
O: Czy dzielił się tym z tobą?
K: Cały czas.
O: Cały czas? Co mówił, pani Jackson?
K: Mówił "Jestem taki brzydki. Nie chcę wychodzić do ludzi". Ja mówiłam "Nie jesteś...". Dla matki wszystkie jej dzieci są zawsze piękne. I jednego dnia po prostu podjął decyzję "Zrobię sobie nos. Jest zbyt duży." I jednego dnia się zdecydował i po prostu wyszedł. I gdy zapytałam, gdzie jest, on poszedł zrobić sobie nos. Myślał, że będę próbowała go od tego odwieść. Tak myślę. Więc po prostu poszedł i to zrobił.
O: Co o tym myślałaś?
K: Cóż, skoro tego chciał i to go uszczęśliwiło. Ponieważ był bardzo nieszczęśliwy. Myślał, że jest taki brzydki. A nie był...
O: To musiało być trudne dla Ciebie jako matki.
K: O tak. Bardzo, bardzo trudne.
O: Czy gdy robił te wszystkie kolejne operacje i zmieniał swój wygląd, miałaś poczucie, że możesz mu coś powiedzieć?
K: Powiedziałaś... On miał inne operacje nosa, ale nic innego. Oprócz tych związanych ze swoim vitiligo, które miał. Powiedział, że nie chce zacząć wyglądać jak krowa. Więc to też zrobił. Nie wiem, jak to zrobił, ale zrobił wszystko. Oprócz tego, co było pod ubraniem. Wciąż się zmieniały - jego nogi i tak dalej.
O: Były w plamy?
K: Tak. Ale tę część ciała (pokazuje na tors) i ręce i tak dalej. To zmienił. Nie wiem, jak to zrobił. By to zmienić. Ale zrobił to.
O: Ale jeśli chodzi o jego wygląd jako osoby publicznej - widzieliśmy, jak on się transformuje. I dla nas to wyglądało, że on wciąż przechodzi kolejne operacje. A gdy przeprowadzałam z nim wywiad, wydaje mi się, że powiedział, że miał tylko dwie.
K: Oh, miał trochę więcej niż dwie. Po prostu się wstydził.
O: Tak. By przyznać, ile dokładnie. Ale wciąż zmieniał swój wygląd. I swój nos. Jego nos stawał się coraz mniejszy i mniejszy i mniejszy...
K: Zbyt mały. Raz wyglądał jak wykałaczka.
O: Naprawdę?
K: Uważałam, że był zbyt mały.
O: Czy miałaś poczucie, że możesz cokolwiek powiedzieć któremukolwiek z Twoich dzieci, a w szczególności jemu? Czy miałaś poczucie, że jeśli coś się z nim działo, w tym wypadku, jeśli zmieniał swoją twarz i swój wygląd, mogłaś powiedzieć "Michael, dosyć."?
K: Tak, ale kiedy ktoś się uzależni od tego... Słyszałam, że ludzie mogą uzależnić się od operacji plastycznych i myślę, że to przytrafiło się jemu. Ponieważ mówiłam mu "Już wystarczy. Dlaczego wciąż to robisz?" Nawet rozmawiałam z jego chirurgami plastycznymi i powiedziałam im "Jeśli przyjdzie do was i będzie chciał, abyście robili coś z jego nosem, po prostu powiedzcie mu, że to zrobiliście i wiecie, zróbcie to samo, co już zrobiliście i nic więcej nie zmieniajcie. Po prostu powiedzcie mu: okay, skończyliśmy. I tyle"
O: Czyli rozmawiałaś z jego chirurgami plastycznymi?
K: Tak, rozmawiałam.
O: Ale cię nie posłuchali.
K: Nie.
Bielactwo nabyte (łac. vitiligo) – przewlekła choroba polegająca na depigmentacji płatów skóry. Jej bezpośrednią przyczyną jest wymieranie melanocytów- komórek odpowiedzialnych za kolor skóry.
"Powiedział, że nie chce wyglądać jak krowa."
Bo czy tak jak na zdjęciu po lewej mógłby wyglądać Król Popu?
Bo pewnie jakby właśnie tak wyglądał ludzie nie mówili by bzdur na temat tego, że chciał być biały, że nie cierpiał swojej rasy.... co było nieprawdą!
Michael kiedyś tak powiedział:
"Jestem dumny z bycia Afroamerykaninem, jestem dumny ze swojej rasy,
jestem dumny z tego kim jestem. Mam bardzo silne poczucie dumy i
godności."
"Pewnego dnia może mi się zachcieć zrobić sobie czerwoną kropkę w tym
miejscu (wskazuje palcem środek czoła) i parę dodatkowych oczu.. o
tutaj." - W tak żartobliwy sposób Michael odpowiedział na pytanie o operacje plastyczne.
Każdy ma prawo do robienia ze sobą co tylko ze chce, nawet ktoś tak sławny i rozchwytywany jak Michael Jackson, może do ludzi trudno to dociera, ale to szczera prawda. Jeśli Michael chciał się zmienić to jego sprawa.
Dlaczego nie wyśmiewamy się na forum publicznym z transwestytów, którzy zmieniają się w płeć przeciwną, bo tak im się podoba, tak się lepiej czują.
Dlaczego nie przeszkadza nam ktoś w całości pokryty tatuażami?
Dlaczego nie śmiejemy się z kogoś, kto we wszystkich miejscach ma powtykane kolczyki?
Dlaczego nie śmiejemy się z osób, które przeszły setki operacji plastycznych i wyglądają jak kosmici z innej planety?
Więc powiedzcie mi dlaczego śmiejecie się z największego geniusza muzycznego, człowieka, który rozdał najwięcej pieniędzy i swoich prywatnych rzeczy na aukcjach charytatywnych, kierowany jedynie chęcią niesienia pomocy, a nie zysku, jedynie dlatego, że postanowił się zmienić.
